Nietypowo, bo po południu odbyła się niedzielna, tradycyjna pielgrzymka do Sankturaium Matki Bożej. Świątynia jest tak oblegana przez kolejnych pielgrzymujących, że tylko ten termin był dostępny.

Proboszczowi Norbertowi Nowotnemu towarzyszyła siostra zakonna Tobiasza z Krzanowic. To ona zajęła się częścią muzyczną pielgrzymki. Parafia skorzystała z nowego systemu nagłośnieniowego, który ufundowali rodzice tegorocznych dzieci komunijnych.

Wierni wyruszyli przed godz. 14.00 by zdążyć na mszę o godz. 15.00 w sankturaium. Pielgrzymi tak szybko się przemieszczali, że proboszcz musiał apelować by obniżyć tempo marszu drogą krajową.

Po drodze omówił uczestnikom swój niedawny wypadek rowerowy. W trakcie jazdy rowerem uderzył w krawężnik i wleciał na przystanek autobusowy w Studziennej. Skutki zderzenia odczuwał przez kolejnych kilka dni.

Na miejscu docelowym przywitał pielgrzymów tamtejszy proboszcz. Mszę odprawił ksiądz Norbert, a gospodarz parafii wygłosił kazanie. Kościół był wypełniony, część Sudolików dotarła tu samochodami.

W drogę powrotną pieszo udała się mniejsza grupa. Trasę zwienczyła wizyta w sudolskiej świątyni.